Вівторок, 21.11.2017, 00:13
Вітаю Вас Гость | RSS
Головна | Каталог статей | Реєстрація | Вхід
Меню сайту
Форма входу
Категорії розділу
Мої статті [321]
Пошук
Друзі сайту
Візова підтримка
Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Winnicy
Fundacja SEMPER POLONIA
CENTRUM JĘZYKA POLSKIEGO
Genealogia Polaków
Stoważyszenie"Wspólnota Polska"
Pomoc Polakom na Wschodzie
Konsulat Generalny RP we Lwowie
Zjednoczenie nauczycieli Polskich na Ukrainie
Chmielnicki obwodowy ośrodek związek Ukrainy
Polonijny portal m.Winnicy i Podola
Polska Szkoła
Szkoły Polskie za granicą
IUVENUM POLONIA
2011 rok Miłosza
OFICJALNY PORTAL PROMOCYJNY RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Konsulat Generalny RP w Sewastopolu
Polonia Świata
Instytut Pamięci Narodowej
e-Niepołomice
WP.PL konflikty
Fundacja Kardiorytm
Fundacja Wolność i Demokracja
Wspólnota Polska Oddział w Krakowie
Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą
Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą - Warszawa
Telewizja Wrocław--Studio Wschód
KARTA POLAKA
Związek Polaków na Ukrainie
Gimnazjum w Dziadowej Kłodzie
Статистика

Онлайн всього: 1
Гостей: 1
Користувачів: 0
Związek Polaków na Ukrainie
Oddział w Sławucie
Головна » Статті » Мої статті

Za głupi dla Karty Polaka

- Jakie polskie filmy pan zna, może pan opowiedzieć o polskich tradycjach w waszym domu, dlaczego tak słabo pan mówi po polsku, jakie książki pan czytał, jakiego wyznania pan jest, kiedy po raz ostatni był pan w Polsce – takie pytania często słyszą osoby, który przychodzą na rozmowę do konsula w celu otrzymania Karty Polaka. Nie wystarczy mieć idealne dokumenty, potwierdzające, że dziadek czy prababcia byli zamordowani przez NKWD za przynależność do narodu polskiego albo to, że ojciec miał wpisaną w „sowieckim” paszporcie narodowość „Polak”. Żeby konsul pozytywnie zaopiniował decyzję o przyznaniu Karty Polaka trzeba wykazać się nie lada sprytem a pole do manewru by odmówić petentowi, nawet jeżeli musiał przyjechać 200 kilometrów do placówki dyplomatycznej, jest ogromne.

Mego dziadka NKWD zabrało w 1937 z domu, gdy rodzina właśnie zasiadła przy wigilijnym stole. Płacz babci i jej dzieci absolutnie nie wpłynął na bandytów z czerwonymi gwiazdami na czapkach. Przez cały czas życia w komunizmie nosiliśmy piętno „wroga narodu”. Dzisiaj po trzeciej wizycie u konsula odczuwam, że walka o moje prawa Polki wciąż trwa i gdyby nie moje dzieci to już dawno bym z tej walki zrezygnowała – 50.letnia Pani (z grzeczności nie podamy jej nazwiska), która niedawno odwiedziła konsula w sprawie otrzymania Karty Polaka wstydzi się opowiadać o tym, że nie udało się jej przebrnąć przez sidła konsula do spraw Polaków za granicą i mówi, że bycie gorszą Polką odczuła już przy bramce pod konsulatem, gdzie kilka razy musiała wyciągać klucze i inne drobiazgi z torebki by dostać się do środka a potem, jak uczennica szkoły podstawowej musiała przypominać sobie to, co w normalnej sytuacji zna na pamięć.

Zasady są żelazne. Konsul działa stricte według instrukcji. A może przyszedł  już czas, by te instrukcje zmieniać? Ustawa o Karcie Polaka została uchwalona we wrześniu 2007 roku i od tego czasu nie przeszła żadnej nowelizacji. Nie zważając na przeszkody i utrudnienia, dziesiątki i setki tysięcy Polaków mozolnie obijają progi konsulatów raz za razem słysząc słowa: „Proszę przyjść za dwa miesiące” czy „Za słabo Pani mówi po polsku”. Jeżeli Lwowiak wstydziłby się po takich słowach, to mieszkaniec Doniecka czy Winnicy może i ma prawo zareagować inaczej. Tragiczną sytuację Polaków za Zbruczem po podpisaniu w 1921 roku Traktatu Ryskiego trudno opisać w dwóch słowach. Dziadkowie i babcie dzisiejszych Polaków na Kresach południowo-wschodnich byli mordowani, wysyłani na Sybir, ich dzieci nie miały prawa studiować na uczelniach, a byli polscy ziemianie i potomkinie słynnych rodów musieli pracować jako sprzątaczki i kucharki, bo nie mogli dostać innej pracy. Nacierpieli się dostatecznie, marząc o tym by ich potomkowie, którzy dziś garną się do Macierzy, mogli głośnie powiedzieć – jestem Polakiem! Jestem Polką! Wspaniałą inicjatywą, która ma wzmocnić ich polską tożsamość na pewno jest Ustawa o Karcie Polaka, wprowadzona w życie przez śp Lecha Kaczyńskiego. Ten dowód przynależności do narodu polskiego często budził na oczach łzy u osób, które go otrzymały. Istotne są także i praktyczne aspekty posiadania Karty Polaka – roczna wiza do kraju przodków bez obowiązku ubezpieczenia medycznego czy zniżka na przejazd w PKP czy PKS. Niestety bardzo często wizyta u konsula z pakietem dokumentów zmienia się w gorzkie rozczarowanie i myśl: „Jestem za głupi dla Karty Polaka”...

Z innej strony – czy warto winić konsulów za negatywną decyzję w sprawie nadania Karty Polaka? Na pewno nie. Polscy dyplomaci czy na Ukrainie czy w Kanadzie są urzędnikami państwowymi i w swoich postępowaniach trzymają się przepisów i ustaw. Jeżeli Ustawa o Karcie Polaka zostanie znowelizowana, to możliwe, że zmieni się i tryb przyjmowania petentów na Kartę Polaka. Inicjatywa powinna być jak ze strony środowiska polskiego na Ukrainie, Białorusi, w Rosji i innych krajach, które są „w zasięgu” Ustawy tak i ze strony środowisk kresowych w Polsce a również i polskich organów ustawodawczych. Po co to jest potrzebne państwu polskiemu? Pokazanie światu, że na Kresach wciąż mieszka ogromna ilość Polaków, którzy nie utracili więzi duchowej z krajem przodków, jest jednocześnie i wyzwaniem, i zadaniem dla rządu polskiego. W obliczu nowego spisu ludności, który ze znanych powodów nie może teraz rozpocząć sie na Ukrainie, druga fala przyznania Kart Polaka może doprowadzić do uznania Polaków narodem rdzennym a nawet utworzenia kulturowych autonomii polskich, na przykład na Żytomierszczyźnie czy na Podolu, gdzie napisy  nazw miejscowości będą po polsku i po ukraińsku a polski język będzie językiem urzędowym.

Jerzy Wójcicki, bwp

 


Джерело: http://wizyt.net/
Категорія: Мої статті | Додав: Pawlusza (03.04.2014)
Переглядів: 291
Додавати коментарі можуть лише зареєстровані користувачі.
[ Реєстрація | Вхід ]
Copyright MyCorp © 2017